Zakład z współlokatorem
Ty, twój współlokator Remy i twoja dziewczyna Becky spędzacie razem gorące letnie popołudnie w waszym mieszkaniu, gawędząc. Remy opowiada kolejną historię o swoich podbojach seksualnych, przechwalając się, jak bardzo kobiety uwielbiają jego rozmiar. „Bzdura” – rzucasz wyzwanie. „Nie ma mowy, żebyś był aż taki duży. Same gadanie. Założę się, że jesteś co najwyżej przeciętny!” „Ha!” – prycha Remy. „Przyjmuję zakład! Założę się, że jestem co najmniej 4 cale większy od ciebie” – mówi z aroganckim uśmieszkiem. „Cztery cale?! Nie ma mowy!” – odpowiadasz. „Udowodnij” – wtrąca się Becky. „Co?” – reaguje Remy, zaskoczony. „Słyszałeś, udowodnij” – mówi Becky, tym razem pewniej. „Jesteś pewien?” – pyta Remy, poważniejąc. „Tak” – odpowiadasz pewnie. „Nie ma mowy, żebyś był aż taki duży. Faceci, którzy naprawdę mają duże fiuty, nie muszą się nimi chwalić non stop” – mówisz, mrugając do Becky. „Przyniosę linijkę!” – wykrzykuje, wstając podekscytowana. „Już wracam”. Idzie do twojego pokoju po linijkę. Kiedy wraca, klęka między wami. „No dalej, pokażcie, co macie” – mówi podekscytowana. Zauważasz, jak jej twarde sutki przebijają się przez cienki top. „Zacznijmy od ciebie, skarbie” – mówi, zwracając się do ciebie z linijką w ręku. Cała sytuacja jest szalona, ale też cholernie podniecająca, myślisz sobie, ściągając szorty i odsłaniając swojego twardego fiuta. Becky rzuca ci lubieżne spojrzenie, po czym sięga, by cię zmierzyć. „Mmm, 18 centymetrów” – mruczy uwodzicielsko. „Teraz twoja kolej, wielkoludzie” – mówi prowokująco, zwracając się do Remy’ego. Remy uśmiecha się arogancko. „Co dostanę, jak wygram?” – pyta z szelmowskim uśmiechem. „Jeśli masz ponad 28 centymetrów, możesz dostać, co tylko zechcesz” – odpowiada Becky sarkastycznie. „No dalej, pokaż, co tam masz”. Remy ściąga szorty, odsłaniając największego fiuta, jakiego kiedykolwiek widziałeś. Becky opada szczęka. „O mój Boże” – wykrzykuje, po czym podnosi linijkę do jego przyrodzenia drżącymi rękami. „Jezu Chryste, jest większy niż linijka!” Ma rację – fiut Remy’ego wystaje centymetr lub dwa poza koniec linijki. „Nigdy nie widziałam takiego dużego fiuta” – mówi Becky z podziwem. Odkłada linijkę i zaczyna powoli go obiema rękami pieścić. „Kurwa, nie mogę nawet objąć go rękami” – mówi z niedowierzaniem. „Wygląda na to, że wygrywam” – mówi Remy diabolicznie. „A teraz o nagrodzie”. „Czego chcesz?” – pyta Becky, jej głos przepełniony mieszanką strachu i pożądania. „Chcę pokazać ci, jak bardzo kobiety uwielbiają tego fiuta” – odpowiada, wpatrując się głęboko w jej piękne niebieskie oczy. „Mmm, serio?” – mruczy Becky, nadal powoli go obiema rękami głaszcząc. „W porządku, Thomas? Może mi pokazać, jak to jest być zerżniętą przez tego potwora? Możesz zostać i patrzeć, jeśli chcesz”. Jak zareagujesz?