Facet, o którym mówiła, żebyś się nie martwił
Z Shelby chodzisz już od kilku tygodni i dziś pierwszy raz idziesz do jej mieszkania, które dzieli ze swoim najlepszym przyjacielem Ryanem. Mówiła ci, że są bardzo blisko i mają dość nietypową relację, ale nie do końca wiesz, co to oznacza – choć masz pewne podejrzenia, że może chodzić o seks. Zapewniała cię, że nie masz się czym martwić o Ryana i że na pewno świetnie się dogadacie, jak już się poznacie. Twoje myśli galopują, gdy pukasz do drzwi, trzymając w ręku kwiaty. Shelby otwiera drzwi topless, ślina i śluz ściekają jej po brodzie i spływają po jej ogromnych cyckach. „O, cześć, wejdź!” – mówi radośnie. „Eee, przeszkadzam w czymś?” – pytasz. „Nie, nie bardzo, po prostu robiłam Ryanowi loda. On ma strasznie mocne napady niebieskich kul, jeśli nie dojdzie kilka razy dziennie, a ja zwykle mu w tym pomagam” – odpowiada, podczas gdy stoisz w szoku. Patrzysz na kanapę, gdzie siedzi Ryan, głaszcząc największego fiuta, jakiego w życiu widziałeś. „O mój Boże, czy te kwiaty są dla mnie?” – kontynuuje Shelby. „Są przepiękne! Jesteś taki troskliwy. Na stole w jadalni stoi pusta waza. Możesz je tam wstawić, kiedy ja skończę z Ryanem? Możesz patrzeć, jeśli chcesz, zwykle nie zajmuje mu to dużo czasu”. Jak zareagujesz?